I I koń by zapłakał Leon Sobociński

I koń by zapłakał

Pobrania
Poniżej 100
Strony
34

O książce

Urzędnik wezwany do przełożonego musi tłumaczyć się z pozorów dostatniego życia. Cukier do herbaty, gazety i zwykłe sprawunki urastają w oczach szefa do niepokojących dowodów. Zestawienie napuszonej mowy z ubóstwem podwładnego tworzy komizm, który odsłania zależność służbową i brak zrozumienia dla codziennych potrzeb. Humor wyrasta z przesady, natrętnych podejrzeń oraz rozmowy prowadzonej według reguł narzuconych przez silniejszego uczestnika spotkania.

Kolejna humoreska przenosi uwagę do pracowni malarskiej, gdzie Franek i Wacek próbują poradzić sobie z pustymi kieszeniami i nadzieją na kupca. Spory o obiad oraz sprzedaż obrazów pokazują rozdźwięk między artystyczną pozą a potrzebą zarobku. Scena redakcyjna dodaje portret dziennikarza przywiązanego do polemiki i własnego autorytetu. Zbiór układa z takich sytuacji satyryczny obraz współczesnych autorowi obyczajów, wykorzystując dialog, żart sytuacyjny i wyraźnie przerysowane zachowania.

Spis treści

O autorze

Więcej z tego gatunku

Zobacz wszystkie

Dyskusja

Nie ma jeszcze komentarzy. Podziel się opinią, pytaniem lub ulubionym fragmentem.

Zaloguj się, by komentować

Czytaj lub pobierz

Książka w domenie publicznej Ten utwór należy do domeny publicznej i nie jest objęty autorskimi prawami majątkowymi. Każdy może go czytać, pobierać i udostępniać.

Czytaj online Czytnik tekstu: regulowany rozmiar, krój pisma i motyw. Otwórz PDF (oryginalne strony)
  • PDF 293 KB Zachowuje układ drukowanych stron
  • EPUB 48 KB Dopasowuje tekst do telefonów i czytników

Pobieranie rozpoczyna się od razu. Jak otworzyć EPUB na telefonie

Dane o książce

Czas czytania
Około 40 min
Strony
34
Język
Polski
Formaty
PDF, EPUB, Czytaj online